Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
         Urodzony 5 grudnia 1929 roku w Warszawie. 
       Reżyser filmów fabularnych, scenarzysta i aktor filmowy.W 1943 roku podczas okupacji ukończył 121 Szkołę Powszechną 
w Warszawie.Naukę kontynuował w Gimnazjum im. Reytana w Warszawie, które ukończył w roku 1947.W tym też roku osiedlił
się wraz z rodzicami w Jeleniej Górze.Tampodjął dalszą edukację w Liceum im. Żeromskiego, które ukończył otrzymując 
świadectwo dojrzałości 12 maja 1949 roku.W październiku 1949 roku rozpoczyna studia w Państwowej Wyższej Szkole 
Filmowej w Łodzi na wydziale reżyserii, które kończy w 1954 roku, lecz nie składa egzaminu końcowego.Jako film dyplomowy 
przedstawił dopiero w 1958 roku etiudę pod tytułem "Gorejące czapki".Film ten jednak nie zostaje przyjęty jako dyplomowy w 
skutek czego Bareja nie zalicza pracy dyplomowej.Tytuł magistra sztuki uzyskał dopiero 24 kwietnia 1974 roku po przedstawieniu
jakofilmu dyplomowego "Męża swojej żony" z 1960 roku i złożeniu egzaminu magisterskiego z wynikiem dobry.Bareja pracę 
rozpoczął jako asystent reżysera oraz drugi reżyser w latach 1955-1959.Debiutował jako reżyser w 1960 r. komedią.Zmarł u 
szczytu swojej kariery 14 czerwca 1987 roku w Essen. 
       Stanisław Bareja dopiero po śmierci doczekał się uznania krytyki, a dziś postrzegany jest jako jeden z najpopularniejszych 
twórców filmowych.Przez wielu uważany jest za twórcę filmów kultowych. 
       Jako jeden z nielicznych polskich powojennych twórców z konsekwencją uprawiał gatunek komediowy i na tym "gruncie" 
odniósł niekwestionowany sukces.W bogatym dorobku filmowym reżysera znalazły się tylko dwa gatunkowo odmienne 
utwory:"Dotknięcie nocy" i "Kapitan Sowa na tropie"-pierwszy polski serial kryminalny.
       Twórczość Barei można podzielić na dwa okresy. Pierwszy obejmuje lata sześćdziesiąte, czyli początek kariery 
reżyserskiej.W tym czasie powstają, pełne farsownych efektów, lekkie, przyjemne komedie sytuacyjne("Mąż swojej żony","Żona 
dla Australijczyka" czy "Przygoda z piosenką").Jednakże w tym okresie można było już w filmach Barei zauważyć trafnie 
zaobserwowane paradoksy życia w PRL-u ("Mąż swojej żony" czy "Małżeństwo z rozsądku").Ten zmysł krytyczny ujawnił się 
silniej w późniejszych filmach i serialach.Drugi okres przypada na lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte.W tym czasie beztroski 
"śmiech dla śmiechu" zastąpił "śmiech z podtekstami" - zjadliwa ironia i kpina z peerelowskiej rzeczywistości, satyra na narodowe
przywary, posunięta nierzadko aż do surrealizmu. ("Poszukiwany, poszukiwana";"Nie ma rózy bez ognia";"Co mi zrobisz jak mnie
złapiesz ?"czy "Miś") to filmy w których Bareja jeszcze wyraźniej uwidocznił absurdy realnego socjalizmu.Filmy te (szczególnie 
"Miś") były bezlitośnie potraktowane przez cenzurę.W latach osiemdziesiątych mimo cenzury Barei udało się nakręcić seriale: 
("Alternatywy 4" i "Zmiennicy") które surowo traktowały Polskę epoki Jaruzelskiego.
       Realizując swoje filmy Bareja wykorzystał swój niezwykły i rzadki dar obserwacji. Segregował świat na swój własny 
sposób. Prozaiczna i często absurdalna polska rzeczywistość była dla niego swoistym natchnieniem. Każda najbardziej błaha 
scenka "spod budki z piwem" mogła stać się motywemfilmowym.Wielu aktorów stworzyło w jego filmach swe najwspanialsze 
kreacje (Stanisław Tym w "Misiu"; Wojciech Pokora w "Poszukiwany, Poszukiwana"; Krzysztof Kowalewski w "Brunecie 
wieczorową porą" czy wreszcie Jerzy Dobrowolski w "Nie ma róży bez ognia").Na uwagę zasługują również aktorzy 
drugoplanowi którzy -mimo niewielkich ról -potrafili "ubarwić" każdy film reżysera.

 
Reżyseria: 

"Drugie sumienie"(1953)-etiuda szkolna (IV rok)-tyuł roboczy"Niemcy"
"Worek węgla" (1953)-etiuda szkolna-współpraca reżyserska
"Godziny nadziei" (1955) - asystent reżysera 
"Nikodem Dyzma" (1956) -asystent reżysera
"Warszawska Syrena" (1956) -asystent reżysera
"Szkice węglem" (1957) -asystent reżysera
"Trochę słońca" (1958) -film dokumentalny
"Inspekcja Pana Anatola" (1959) - II reżyser 
"Mąż swojej żony" (1960)   
"Dotknięcie nocy" (1961)  
"Żona dla Australijczyka" (1963)
"Kapitan Sowa na tropie" (1965)-serial (8 odcinków)
"Małżeństwo z rozsądku" (1966)
"Przygoda z piosenką" (1968) 
"Poszukiwany , poszukiwana" (1972) 
"Nie ma róży bez ognia" (1974)
"Niespotykanie spokojny człowiek" (1975)
"Brunet wieczorową porą" (1976) 
"Co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?" (1978)
"Miś" (1980) 
"Alternatywy 4" (1983)-serial (9 odcinków) 
"Zmiennicy" (1986)-serial (15 odcinków)

 

 
 "Kapitan Sowa na tropie"-8 odcinków-cz.: Uprzejmy morderca(1), Trzecia ręka(2), Termos(3), Szantażysta(4), 
                                                             Śpiący nie kłamie(5), Numer 2968(6), Gipsowa figurka(7), Cichy pokoik(8).
 

  "Alternatywy 4"-9 odcinków-cz.: Przydział(1), Przeprowadzka(2), Pierwsza noc(3), Profesjonaliści(4),
                                                  Dwudziesty stopień zasilania(5), Gołębie(6), Spisek(7), Wesele(8), Upadek(9).
  

 "Zmiennicy"-15 odcinków-cz.: Ceny umowne(1), Ostatni kurs(2), Dziewczyna do bicia(3), Typowa logika     
                                             damsko-męska(4), Safari(5), Prasa szczególnej troski(6), Warszawski łącznik(7),    
                                             Fartowny dzień(8), Podróż sentymentalna(9), Krzyk ciszy(10), Antycypacja(11),
                                             Obywatel Monte Christo(12), Spotkanie z Temidą(13), Pocałuj mnie Kasiu(14),
                                             Nasz najdroższy(15).

 
Scenariusze:

"Drugie sumienie" (1953)-etiuda szkolna (IV rok) -tytuł roboczy "Niemcy"
"Mąż swojej żony" (1960)
"Barbara i Jan"-serial TV(1964)-Główna wygrana, Oszustka, Kłopotliwa nagroda.
"Przygoda z piosenką" (1968) 
"Poszukiwany poszukiwana" (1972)
"Nie ma róży bez ognia" (1974) 
"Brunet wieczorową porą" (1976)
"Co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?" (1978) 
"Miś" (1980)
"Alternatywy 4" (1983)
"Zmiennicy" (1986)

 
Obsady aktorskie:
  

"Trzy starty"- Nowela kolarska (1955)- ("za dużo jedzący" kolarz) 
"Nikodem Dyzma"(1956) - (kamerdyner)
"Zimowy zmierzch"(1956) - (pomocnik maszynisty)
"Eroica"-cz.1-Scherzo alla Polacca (1957)- (powstaniec)
"Szkice węglem"(1957) - (Jasiek, lokaj u dziedziców Skorabiewskich)
"Miasteczko"(1958) - (pan młody)
"Orzeł"(1958) - (kucharz na "Orle")
"Inspekcja Pana Anatola"(1959) - (fotograf w Paryżewie)
"Gangsterzy i filantropi"-cz.1-Alkoholomierz (1962) - (klient w restauracji jedzący golonkę)
"Kapitan Sowa na tropie" - (3) Termos (1965) - (mężczyzna stojący przy sktrzynce pocztowej)
"Małżeństwo z rozsądku"(1966) - (klient na bazarze kupujący marynarkę)
"Przygoda z piosenką"(1968) - (przechodzień z bagietką pokazujący drogę)
"Poszukiwany, poszukiwana"(1972) - (gość, którego "Marysia" przejeżdża po nogach na chodniku)
"Brunet wieczorową porą"(1976) - (2 role: pijak na początku filmu, kolega Zdzicha)
"Lalka"- serial TV -cz.2-Pamiętnik starego subiekta (1977) - (Jan Mincel)
"Co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?" (1978) -(2 role: żona Izaaka Newtona, facet z walizką spieszący się na            
                                                                         Dworzec centralny)
"Rodzina Leśniewskich"- serial TV - (3) Demostenes (1978) - (reżyser filmu "Dobranocka")
"Dom"- serial TV -cz.4-A jeszcze wczoraj było wesele (1980) - (reżyser "Zakazanych piosenek")
"Miś" (1980) - (pan Jan, właściciel sklepu w Londynie)
"Alternatywy 4"(1983) - (dzielnicowy Parys)
"Zmiennicy"(1986) - (Krokodylowy)
 
 
Dialogi:
  
"Poszukiwany poszukiwana" (1972) 
"Nie ma róży bez ognia" (1974) 
"Brunet wieczorową porą" (1976)
"Miś" (1980)
"Alternatywy 4" (1983)
"Zmiennicy" (1986)
 
 
 
Opis zdjęć:
 
1.Stanisław Bareja.Kadr z serialu "Zmiennicy". 
2.Stanisław Bareja.Kadr z serialu "Zmiennicy".
3.Stanisław Bareja podczas kręcenia "Misia".
4.Stanisław Bareja.Kadr z serialu "Dom".
5.Stanisław Bareja.Kadr z filmu "Gangsterzy i filantropi".
6.Stanisław Bareja.Kadr z filmu "Brunet wieczorową porą".
7.Stanisław Bareja podczas kręcenia "Misia".
8.Stanisław Bareja.Kadr z filmu "Inspekcja Pana Anatola".
9.Stanisław Bareja.Kadr z serialu "Alternatywy 4".
10.Stanisław Bareja.
11.Stanisław Bareja wśród książek przemyconych z zagranicy. 
12.Stanisław Bareja.Zdjęcie z lutego 1987 roku.
13.Stanisław Bareja.Fotografia z 1949 roku.
14.Stanisław Bareja.Zdjęcie z lutego 1987 roku.
15.Stanisław Bareja za kierownicą rowerku wraz z bratem Wiesławem z tyłu.
16.Stanisław Bareja.Kadr z filmu "Brunet wieczorową porą".
17.Stanisław Bareja w peruce, w której w stanie wojennym chodził Zbigniew Bujak.
18.Stanisław Bareja.Kadr z filmu "Małżeństwo z rozsądku".

 
Stanisław Bareja:
"Moje komedie może są śmieszne,ale jednocześnie są bardzo ponure i mówią o świecie dosyć bezlitosnym i że 
gdyby odrzucić gagi i gdyby odrzucić żarty i dowcipy to byłyby bardzo ponure."
 
Zdzisław Pietrasik-krytyk filmowy:  
"Ja robiłem wywiad z Bareją wiele lat temu,ponieważ mi się wydawało już wtedy,że dzieje mu się krzywda.Wtedy 
zaczynałem się bawić w krytykę filmową.Pamiętam,że moi koledzy starsi ,na których się jakoś tam wzorowałem, 
znaczy próbowałem ich podglądać oni bardzo kpili z Barei-nawet był taki termin w krytyce filmowej-bareizm.Bareizm
 to była absolutna tandeta,szmira coś w ogóle poniżej poziomu wszelkiego.Mi się wydawało,że coś tu chyba jest nie 
w porządku,że coś się dzieje wokół Barei niedobrego."
  
Krzysztof Teodor Toeplitz:
"Bareja był na tle filmu polskiego pewnym fenomenem,ponieważ jego twórczość miała charakter plebejski.To był 
twórca plebejski,co nie znaczy,że nie był człowiekiem wykształconym,że nie był człowiekiem przygotowanym do 
zawodu.Nie.Tylko on reprezentował zupełnie inny punkt widzenia na to co się dzieje dookoła i inną stylistykę."

  
Jacek Fedorowicz:
"Podgryzanie socjalizmu było rzeczywiście jego wielką pasją.Bardzo był krzywdzony jako artysta w latach chyba 
60-tych,70-tych.Tak .Właściwie przez cały czas."
  
Krzysztof Zanussi:
"Ja myślę,że nieporozumienia wokół Staszka Barei są nieporozumieniami wokół w ogóle rodowodu filmu.Myśmy w 
latach 50-tych,60-tych zapomnieli,że nasze kino jak wszelkie kino jest rodem z jarmarku i takeśmy uwierzyli w tę 
naszą wielką misję kulturotwórczą i naszą przynależność do kultury wyższej,że taki fenomen jak twórca 
popularny,twórca,który ma po prostu takie popularne powszechne poczucie humoru i taki gust nagle wydał się 
kolegom nie dość wytworny.I tak Staszka oceniano."
  
Andrzej Wajda:
"Oczywiście,myśmy mu mieli trochę za złe,że on nie kocha tak kina samego jako takie,że go nie bawi,żeby zrobić 
coś bardziej pomysłowo,żeby coś sfotografować inaczej,ale z kolei aktorzy ubóstwiali u niego grać,bo wiedzieli u 
kogo grają,wiedzieli przeciwko komu grają,wiedzieli w jakiej sprawie grają,bo to on im umiał bardzo dobrze 
wytłumaczyć i umiał pisać te nieodparcie śmieszne dialogi."
  
Jerzy Markuszewski:
"Był to człowiek,który szukał piętnowania rzeczywistości poprzez realność.Nie uciekał się do wielkich metafor tylko 
próbował podpatrzeć życie od strony wydawałobysię takiej mikro i budował cały kosmos tej rzeczywistości."
  
Krzysztof Zanussi:
"Ja miałem przekonanie,że jest to człowiek mi bliski,coraz bliższy właściwie i coraz bardziej czułem to pewne 
pobratymstwo.My próbujemy innym językiem opowiadać o tym samym,ale adresujemy to do troszkę innej sfery 
społecznej.W efekcie robimy podobne kino.Ja bardzo chciałem,aby on był członkiem naszego zespołu TOR i wielu 
kolegów tutaj tak nie mogło się znaleźć,nie mogło zrozumieć dlaczego my mamy mieć ten akcent populistyczny.Ja 
miałem za sobą już wiele lat pracy za granicą,ja już byłem pogodzony z myślą,że ja działam na rynku,gdzie zawsze 
dominuje twórca bardzo popularny,a twórca elitarny jest tylko w jego cieniu."
  
Krzysztof Teodor Toeplitz:
"Bareja jak powiedziałem był inny,niż większość twórców filmowych polskich no i oczywiście przez to był 
traktowany (przez środowisko głównie) jako pewnego rodzaju odmieniec.Odmieniec,no i to się już różnie tłumaczyło,
 na różne kategorie.Jedni byli jakby zainteresowani tą odmiennością,inni uważali,że to jest szmira.W gruncie rzeczy 
pamiętam,że jednak w okresie kiedy on tworzył swoje filmy,no to bareizm,czy nawiązywanie jakoś 
tam,przywoływanie tego nazwiska zawsze odbywało się w aurze wzgardy pewnej,że to jest mniej wartościowe,że to 
jest szmirowate,że są płaskie dowcipy,że to ,że owo.Tego rodzaju zarzuty wobec tych filmów padały." Stanisław 
Tym:

"Staszek bardzo lubiał grać...znaczy miał taką zasadę,że występował w swoich filmach i robił to bardzo 
znakomicie.Przyznaje,że miał serce do tego i umiał to robić bardzo wdzięcznie."
 
Jan Łomnicki:
"To publiczność w końcu zwróciła uwagę,że to jest prawdziwy obraz tamtych czasów.Śmieszny,ale w tej 
śmieszności jest dużo,dużo takich notowań,których nie ma w dokumentalnych filmach.Staszek był pod tym 
względem naprawdę znakomity.On dość wcześnie doszedł do wniosku,że szczegół jest równie ważny jak opowieść."
 
Jacek Kuroń:
"Prawdziwym olśnieniem dla mnie było: "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?".To był film,który po prostu mnie 
zaszokował,zamordował.Bo to był rzeczywiście film taki,jak te manifesty,któreśmy w KORze płodzili tylko 
lepiej,ostrzej,bardziej zdecydowanie.I on był (i to jest dla mnie niesłychanie ważne)to był paszkwil dla nas 
wszystkich,że to my wszyscy za to co się tu dzieje odpowiadamy i właściwie to było wprost,wprost powiedziane."
 
Bożena Dykiel:
"Staś Bareja miał taki zwyczaj,że zanim zaczął zdjęcia,to zdjęcia zaczynały się trochę wcześniej,ponieważ on najpierw
 robił próby.Najpierw robił próby do swoich filmów,a potem ten film po prostu nie wiem no dwa tygodnie,trzy 
tygodnie i ten film był zrobiony w trymiga."
 
Anna Bareja - żona Barei:
"Staszek najbardziej lubił leżeć na tapczanie i czytać książki.Mówił zawsze,że jest człowiekiem leniwym i dlatego 
bardzo dokładnie wszystko przygotowuje właśnie w pozycji poziomej,a potem bardzo szybko pracuje i tak to 
wyglądało."
 
Maciej Pawlicki:
"Dla Barei ważne było to pokazywanie ludziom świata po to,żeby ich umocnić (przepraszam może ja używam za 
dużych słów),ale umocnić ich w poczuciu godności tzn. w momencie, kiedy on pokazywał im ten absurd,w którym
 funkcjonują ,pokazywał,że on rozumie ten absurd i wie,że oni też rozumieją ten absurd,a jednocześnie nadawał mu 
taki groteskowy,bardzo śmieszny wymiar."
"Wydaje mi się,że ci ludzie ,którzy Bareję wówczas niszczyli (tak trzeba przecież powiedzieć) nierozumieli tego co 
Bareja robi,Bareja robi rodzaj filmu-on nie aspirował do nagród festiwalowych,ani do wypieszczonej formy,czy do 
jakiś niesłychanych wzruszeń metafizycznych.On aspirował do tego ,aby widzowi pokazywać:Ten świat,ten świat 
zwariował wokół nas,ten świat próbuje nas pobić , a my się nie dajmy mu,musimy widzieć ten absurd."
 
Andrzej Wajda:
"Wszyscy uważali,że te filmy,które on robi to jest w jakimś sensie pogodzenie się.Że to no jak gdyby taka 
rzeczywistość drugiej 
kategorii.No-może być!To dopiero z czasem zobaczyliśmy,ile tam jest obserwacji,które że tak 
powiem tem Mur Berliński nadgryzają."
 
Zofia Czerwińska:
"To był okres oczywiście jeszcze okropnego stalinizmu bo byliśmy przed 56 rokiem i tam był taki kawałek 
wolności.Staś był zawsze bardzo anty,co się potem oczywiście szalenie ujawniło,bo przecież bardzo pracował w 
podziemiu,ale wtedy ta szkoła była takim oddechem i jej profesorzy przecież jak pamiętamy,byli mimo,że partyjni to 
jednak jakoś znoszący to co ci reżyserzy potrafili wnieść." Jacek Fedorowicz:"Przypominam sobie bardzo cenne 
uwagi Staszka jako reżysera.On był wyznawcą teorii pierwszego dubla.Zawsze 
twierdził,że scena zagrana po raz pierwszy jest wspaniała i nie należy jej tykać,ponieważ może być tylko coraz gorsza
 i dopiero gdzieś tak przy dziewiętnastym,dwudziestym powtórzeniem tej sceny można liczyć ewentualnie,że będzie 
lepsza niż za pierwszym razem."
 
Maciej Rybiński-współautor scenariusza i dialogów do serialu"Alternatywy 4":
"Staszek w ogóle nie przyjmował do wiadomości istnienia takiej instytucji jak cenzura.Po prostu absolutnie w całym 
procesie tworzenia filmu od scenariusza poczynajac poprzez dialogi,kręcenie i.t.d. w ogóle nie było o tym mowy.On 
miał wewnętrzną swobodę,potrafił nią zarazić cały zespół,bo najtrudniej się jest oczywiście wyzwolić z takiej cenzury
 wewnętrznej-autocenzury.Ktoś się wmówi,że coś jest rzeczywiście niemożliwe to na pewno jest niemożliwe.Tego 
nie było.Myśmy po prostu pisali o tej rzeczywistości,która nas otaczała,taka jaka ona jest."
 
Jan Łomnicki:
"Staszak był mądrym człowiekiem: wybrał komedię, bo wiedział, że tak wprost to nic nie można powiedzieć.Jednak 
każda kolaudacja odbierała mu sporo zdrowia.Udawał, że go to nie rusza, mówił do mnie:"Patrzcie, jakie to są 
durnie".Na jego kolaudacje wszyscy chętnie przychodzili, śmiali się podczas projekcji, a potem krytykowali."
 
Krzysztof Piesiewicz:
"U Barei czuje się jednak życzliwość, widać, że kochał swoich bohaterów.Potrafił bowiem nie oskarżać, a zarazem 
bardzo ostro dostrzegał i piętnował ich wszelkie wady."
 
Stanisław Tym:
"W moim przekonaniu Staszek zbyt często rezygnował na planie filmowym.Uważał, że należy robić wszystko z jak 
najmniejszym wydatkiem czasu i sił."
"Nie podważałem jego kompetencji jako reżysera, ale on miał inne podejście do wielu spraw.Lubię "dłubać", a on tego
 nie znosił.Dopiero potem odbyliśmy bardzo długą rozmowę, jasno określając zasady naszej współpracy."
WYPOWIEDZI NA TEMAT STANISŁAWA BAREI
Obrazek